Siemka.Witam na moim blogu.Nasze Uszatki który dotyczy kicuśów miniaturek opowiem wam o moim króliczku a jutro żywienie,opieka itd.
Wszystko zaczeło się przed świętami kiedy zaczełam o nich czytać.Rodzice zgodzili się nie od razu i na miniaturkę nie wadziło mi to jednak.Przeszukaliśmy 3 hodowle i 4 sklepy nie było tam ich.....
Straciłam nadzieje.3 dni przed Świętami pojechaliśmy do cioci z wizytą mieszka ona w małej miejscowości oddalonej od nas o 150km. :(.Ciocia powiedziała że u nich jest sklep zoologiczny .
Poszłam tam szybko.I były tam 4 króliczki miniaturki.Jedna samiczka reszta to samce.Nie pytałam najpierw o płeć .Na początku widziałam 3 króliki.Ale za chwilę wyłoniła się z tamtąd szara kólka z łatką na nosku i łapce :) Zakochałam się w niej.Nazwałam ją Mafia.Lecz to imię do niej nie pasuje ona liże,kocha pieszczoty,śpi koło mnie,wskakuje na kolana ... Szybko się zadomowiła miała problemy z piciem z poidełaka :( Ona jest cudowna .Macie soje króliczki ???
Zapraszam do śledzenia i proszę o komy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz